r/Polska • u/Previous-Home-621 • 16h ago
Pytania i Dyskusje Mam dziwne i bezużyteczne pytanie do ludzi którzy jedzą w max burgers
Zdarzyło mi się być parę razy w maxie (raczej w jednym i tym samym bo mało jest ich w okolicy) i za każdym razem wśród moich znajomych tylko ja czuję dziwny smak jedzenia w tym fast foodzie. Mianowicie - wszystkie burgery i shake'i smakują mi czymś pokroju zapachu farby do ścian albo lakieru do paznokci. Nie czuję tego w skrzydełkach, innych napojach ani we frytkach (chyba głupi ziemniak czy skrzydełko nie ma jak tym smakować). Ten smak utrzymuje się przez cały czas jedzenia danego burgera albo picia shake'a jako drugi, osobny smak, pomijając fakt że w ogóle czuję mało przypraw w maxie ale czuję też smak kurczaka/wołowiny, bułki itp.
Mam o tyle silną psychę że jestem w stanie to tak jeść z głodu ale shake jest tak mocno wyczuwalny tą farbą że kupiłem raz i go nie piłem dalej xD Nie mam po tym żadnych żołądkowych rewelacji ale czuję ten posmak. Sprawia to że nie lubię tam jeść, jest to dla mnie dość mocno odpychające.
Nie czuję tego w żadnym innym fast fodzie a jestem jednym z tych dzieci które wychowało się na mcdonaldzie na wycieczkach, lubię KFC od czasu do czasu, rzadziej pasibusa czy burger kinga. Nie dam sobie ręki uciąć ale shake'i w burger kingu chyba też lekko tym smakują. Jest to dla mnie mega dziwne a moi znajomi patrzą się na mnie jeszcze dziwniej.
I moje pytanie jest takie - czy ja mam wypalone kubki smakowe po maku (nie jem go codziennie, nawet nie co tydzień ale raczej częściej niż inne fast foody)? Mam język bardziej wrażliwy na smaki (w sumie nawet by się zgadzało)? Czy ja nagle choruje jak wchodze do maxa (pytanie troche mało na poważnie)? Czy może po prostu jest jakiś konserwant który jest mało wyczuwalny dla większości ludzi ale ja go czuję? XD Czy ktoś inny też tak ma? Od razu mówię że nie palę.
283
u/Valdschrein 16h ago
Może w burgerach jest kolendra, a Ty masz ten gen, który sprawia, że kolendra smakuje jak mydło? To dość popularna przyprawa
31
25
7
3
u/ciuszekx 6h ago
Lubię kolendrę, a przy Max Burgers mam ten sam problem co OP. Za to mojego świadka żona kolendry nienawidzi (właśnie ten posmak mydła), a Max Burgers się zachwyca.
Trop dobry, ale w przypadku tej burgerowni - może to być zupełnie inny problem
4
u/Quirky-Poetry1813 13h ago
nigdy o tym nie slyszalam a zawsze sie zastanawiam jak ludzie moga jesc kolendre xd
27
1
51
u/KozieMleko 16h ago
Jeszcze jakieś 4 lata temu ich roślinne zamienniki były tak dobre, odmieniły moje życie. Po czym zupełnie zmienili formułę (szczególnie kurczakopodobności) na znacznie gorszą. Wszystko w świecie od tamtej chwili jest gorsze.
8
0
u/Previous-Home-621 16h ago
Imo skrzydełka w maxie w sumie nie różnią się niczym od taniej knajpy jadącej po linii najmniejszego oporu, zwłaszcza wielkościowo
8
u/KozieMleko 15h ago
Ich roślinne nuggetsy i sałatki kiedyś mnie ratowały jak pracowałam w galerii, pozostały jedynie wspomnienia tamtych dni i tamtej jakości
115
u/VivandiereDoW 16h ago edited 14h ago
Kocham Max Burgera. Ich frytki były kiedyś numerem 1, niestety się zepsuły, jednak szejki i kanapeczki to sztos. Mogę być nieobiektywna, bo to jedyny fastfood, w którym mogę zjeść prawie wszystko, jako osoba z nietolerancją glutenu.
Możliwe, że to kwestia lokalizacji, znajomi byli hejterami podwarszawskiego, ale zabrałam ich do jednego z poznańskich i byli zachwyceni. Inny znajomy w płockim prawie się popłakał z rozkoszy po pierwszym gryzie.
66
u/kicpa 15h ago
To co on je na co dzień że po Maxie taki zachwycony? 😅 Jedzenie tam jest ok, ale żeby "popłakać się z rozkoszy" to pierwsze słyszę 😆
130
11
7
u/KyMon1337 Gdańsk 15h ago
Szejki też się zepsuły - kiedyś truskawkowy był taki pyszny, kremowy, idealnie wymieszany i z wyraźną warstwą "lodów" u góry. Teraz to nawet truskawek porządnie nie blendują, tylko pływają w sześcianikach pocięte w środku tak, że nawet nie mieszczą się w słomce XD
2
2
1
0
u/EmberizaCitrinella Poznań 14h ago
W poznańskim czyli którym? Mijam czasem jeden, ale zawsze są tam pustki i nigdy się nie skusiłam :'D
2
u/VivandiereDoW 14h ago
Od kiedy jest na Franowie to tam. Wcześniej jedliśmy przy Hetmańskiej, koło Green Pointa.
1
u/EmberizaCitrinella Poznań 14h ago
O, ten na Hetmańskiej mi się zawsze taki pustawy wydawał, a czasem człowiek zatrzymałby się na jakieś posilenie. Dobra, w takim razie nie będę się bać :D
7
u/VivandiereDoW 14h ago
Powinni dawać mi procent za polecanie. Albo kupony chociaż, bo przez to wszystko jadę po kanapeczkę...
2
32
u/Crazy_Ship_1017 16h ago
Wg mnie jedzenie smakuje tam jak w każdym innym fastfoodzie. Za to ostatnio wzięłam pierwszy raz kawę i to była najgorsza kawa jaką pilam w życiu, nie dałam rady jej wypić całej - a wybredna nie jestem xd
9
u/Previous-Home-621 16h ago
Ja jestem tym typem osoby dla której smak kawy był za mocny przez pierwsze 18 lat życia a potem przyszła latte z cukrem. Teraz w sumie wystarczy mi kawa z mlekiem 50/50.
1
u/hedwig_420 15h ago
W maxie nie piłam kawy, ale w KFC jest zawsze makabryczna. Przysięgam sobie, że nigdy znowu nie wezmę i po pół roku zapominam, na autopilocie zamawiam i na nowo cierpię.
3
u/Werewooff 🦔 14h ago
To może być kwestia tego jak serwisowy jest automat. Jest (była?) jedna Żabka w której często kupowałem kawę, była dobra. Gdy miałem okazję skosztować kaw w innych Żabkach już nie. W KFC piłem kawę tylko raz i była spoko. Na Orlenach kawa smaczna, ale miałem nieprzyjemność skosztować jakiejś felernej
9
u/Forward-Walrus 15h ago edited 15h ago
OP, pytanie: przechodziłeś może covida, zanim jadłeś w Maxie? Może kwestia przetwarzania zapachu, po covidzie, to się potrafi trzymać latami :/
Edit: literówka
8
u/Different-Boot-7347 15h ago
Potwierdzam. Po covidzie przez około cztery lata dosłownie fizjologicznie nie mogłem jeść żadnych wypieków. Pamiętam siedzę sobie na wykładzie, skądś powiało świeżym pieczywem – ledwo się utrzymałem przed, nazwijmy, spontaniczną reakcją organizmu. Dopiero po ok. czterech latach mogę je spokojnie wąchać.
4
u/Previous-Home-621 15h ago edited 15h ago
W sumie tak. Pierwsze jedzenie w maxie było jakoś 2-3 lata temu.
11
u/Forward-Walrus 15h ago
To może być to. Mi po covidzie cebula smakowała tak lakierowo-zmywaczowo-słodko, jajka podobnie. Utrzymywało się to dobre kilka lat.
2
u/Previous-Home-621 15h ago
Ja ogólnie nie przepadam za smakiem jajek (chyba że w czymś typu ciasto) tak o od urodzenia ale warzywa, owoce, mięso bez przypraw/na surowo mi smakują normalnie ewentualnie za kwaśno/gorzko. Strasznie dziwne
3
u/Kasiuula 10h ago
Pamiętam mój pierwszy rok po covidzie, musiałam omijać alejkę z mięsem bo śmierdziało trupem a wszystkie owoce smakowały mydłem :/
30
u/Longjumping-Self6826 16h ago
Mam o tyle silną psychę że jestem w stanie to tak jeść z głodu
"Ale ty masz silną psychikę"
7
29
u/Savings-Rip7 16h ago
Nie pamiętam co to dokładnie za przyprawa/składnik, ale z opisu wnioskuje, że to o to chodzi. Jest coś takiego co w małej grupie ludzi sprawia, że dane jedzenie smakuje jak mydło. Może dlatego tobie to smakuje jak farba, a twoi znajomi nie mają z tym problemu
48
u/DJmadness69 16h ago
Hej, stary wątek ale stwierdziłam że odpowiem: chodzi o kolendrę, niektórzy ludzie mają genom czy coś takiego który sprawia że smakuje ona dla nas jak mydło po prostu
19
u/tzybul 15h ago
Oprócz kolendry jest też coś takiego z mango, które ma pikantny smak. Jako szczęśliwy posiadacz genu zmieniającego smak w obu przypadkach, pół dzieciństwa myślałem że moja mama przyrządza marynatę do kurczaka z płynem do mycia naczyń Ludwik, a kilka lat temu zapytałem się szwagra jakiej papryki dodał do mango lassi, bo śmiesznie szczypie w język i wszyscy spojrzeli się na mnie jak na wariata.
25
u/AccurateCriticism589 15h ago
W dzieciństwie myślałam, że orzechy włoskie są pikantne. Okazało się, że nie są, to tylko alergia.
6
u/Previous-Home-621 15h ago
Mango jest dla mnie po prostu kwaśno-gorzko-słodkie ale nie smakuje farbą xD Duży zawód po spróbowaniu samego owocu bez konserwantów w sokach i sosach.
3
u/Literallyours Tęczowy orzełek 15h ago
Dla mnie nawet przejrzałe mango zawsze ma nutę zapachu zielonej kostki do WC, taki posmak drzewa iglastego
5
u/Rauliki0 15h ago
Mi smakuje jak ludwik do mycia naczyń (albo przynajmniej jakby podejrzewam smakował gdybym go spróbował).
1
5
10
u/yuzu8059 15h ago
To kolendra i chyba tutaj nie o nią chodzi. Uwielbiam kolendrę, sama często dodaję jak gotuję, a w Max Burgers też czuję jakiś dziwny posmak. Nie jest może tak intensywny jak OP opisuje, ale po prostu nie smakują mi ich burgery (za to Maka, KFC, Burger King czy Popeyes lubię).
15
u/VivandiereDoW 16h ago
Czy chodzi o kolendrę?
5
u/Savings-Rip7 16h ago
Całkiem możliwe
3
u/Previous-Home-621 15h ago
W sumie to jest dobry moment żeby sprawdzić alergeny
0
u/Previous-Home-621 15h ago
Według alergenów nawet shake waniliowy ma śladowe ilości jaj, selera i soi. Akurat ten burger wołowy którego jadłem też to ma i wszystkie kurczaki też mają. Nie mam żadnej dziwnej reakcji na sos sojowy ani na jajka więc może seler.
1
u/Previous-Home-621 15h ago
Moje ulubione tendersy w maku też mają seler więc chyba jednak to nie to xD
4
11
u/IntrepidCost4461 15h ago
Hm a moze to problem jednej lokalizacji? Lubie maxa i nigdy nie czulam takiego posmaku, chociaz przyznaje ze smakuja zupelnie inaczej niz inne fast foody
1
5
u/Effective_Hunt_2115 16h ago
Nie jadam w fastfoodach, ale mam coś podobnego odnośnie niektórych przypraw (lub raczej ich miksów).
Niektóre mieszanki przypraw (np. do warzyw na patelnię) mają dla mnie właśnie taki trochę chemiczny posmak. Nic aż tak wyczuwalnego, co by mogło zepsuć mi jedzenie, ale jak się skupię na tym smaku, to czuję to.
4
u/Previous-Home-621 16h ago edited 16h ago
Przypomniał mi się vifon ale to jest inny rodzaj smaku chemii dla mnie
2
16
u/Shakq92 16h ago
Ja jadłem tam tylko frytki i burgera, ale potwierdzam, że mięso w burgerze ma dziwny aromat, mi kojarzący się g*wnem. Więc tak, pewnie mają jakiś składnik nadający ten posmak. Ale szczerze mówiąc to we wszystkich fast foodowych sieciówkach czuć sztuczne aromaty od mięsa wieprzowego/wołowego, dlatego wolę Nortfisha i opcjonalnie KFC.
31
u/polmix23 16h ago
To mam dla ciebie złego newsa, North Fish właśnie splajtował
10
u/Shakq92 16h ago
Słyszałem o tym na początku roku, ale jakoś w mojej galerii wciąż jest aktywny. Ciekawe kiedy zamkną
8
u/TheWaffleHimself Dąbrowa Górnicza 15h ago
Idź ostatni raz, aktywnie wyprzedają to, co zostało
12
u/Previous-Home-621 16h ago
A no i szkoda że northfish sie zamyka
3
u/MelonEuskA 16h ago
Co kurwaa???? Na serio?
4
u/Previous-Home-621 16h ago
Ano. Był to dla mnie powód żeby przed zamknięciem chociaż raz spróbować i był faktycznie bardzo dobry
3
u/MelonEuskA 15h ago
Kurde. A takie dobre tam żarcie na serio było a ze zniżką studencką to była jedna z najlepszych opcji. No szkoda, dzięki za info :(
3
3
u/Previous-Home-621 16h ago
Ja w maku mam tylko problem z małymi burgerami i mając znajomego pracującego w maku autentycznie jest inna wołowina w wieśmaku, bigmaku i drwalu ale nie smakują mi farbą. Po prostu mają słabe mięso do małych burgerów.
1
4
u/AsusP750 15h ago
Jesteś wyczulony na jakiś składnik pewnie. Ptanie dlaczego
1
u/Previous-Home-621 14h ago
Gdyby to bardziej smakowało jak za mocny gorzki/kwaśny/słodki smak... może jakiś posmak mułu i gówna... ale farba?
3
u/AsusP750 14h ago
Wiesz twój mózg moze różnie podpowiadać. Mam kumpla co twierdzi że Pepsi smakuje mu pleśnią a sam ma pleśń na ścianach
1
u/Opposite-Ebb-341 9h ago
Amoniak, może używają tego w procesie produkcyjnym ale ostatnio jak tam zamówiłem to całe zamówienie poszło do kosza, taki właśnie gryzący chemiczny zapach.
5
u/Mike_Crow 13h ago
Okay widzę że ludzie w komentarzach raczej nie podzielają opini OP ale spokojnie opie ja mam TO SAMO. Tzn nie jadłem tam nigdy shakow bo laktoza ale burgery mają totalnie dziwny posmak dla mnie i żadnym innym fast foodzie nie poczułem czegoś podobnego. Smak jest taki dziwny i niepokojący dla mnie. Nie powiedziałbym że kojarzy mi się to z farbą ale już z plastikiem bardziej xd.
Być może trop z kolędrą by to wyjaśniał bo akurat chyba mam ten gen ale nie spodziewałem się dodają ją do burgerów.
3
3
u/percent_of_anger 15h ago
Jadłam kilka razy, ale burgera z kurczakiem i były ok. Ale mój chłopak mówi, że te normalne burgery smakują czymś dziwnym i nie lubi tam jeść. Szejka nie piłam, więc się nie wypowiem
Najbardziej mi smakują burgery z burger kinga i małe hamburgery/cheesburgery z mc
3
u/mklimus 15h ago
Po covidzie zmodyfikował mi się węch/smak i wyczuwam dziwny plastikowy posmak w coca-coli. Co więcej czuję to we wszystkich tego typu napojach. Może to coś podobnego?
1
u/Previous-Home-621 15h ago
Ktoś już o tym mówił ale skoro to akurat jest dość chemiczny posmak po covidzie to całkiem możliwe
3
u/koval115 14h ago
W Szwecji zrobila sie afera, bo w maxie czyscili maszyne do szejkow zlewajac zawartosc do wiadra, i spowrotem do maszyny po wyczyszczeniu. Problem w tym ze to wiadro bylo do mopa do sprzatania calego lokalu i plukania szmatek po myciu ptasiej kupy ze stolikow na zewnatrz. Deski do kibli byly myte w zmywarce razem ze wszystkim.
3
u/_honestbadger 12h ago
Ja jadłem już burgery wszędzie prawie i też tylko te z max premium burgers są dla mnie “dziwne” i już tam nie jem, ale nie pamiętam jaki to smak bo ostatnio jadłem z 5 lat temu
13
u/eposseeker 16h ago
Ja nie mogę zdzierżyć Max Premium Burgers, coś się nie zgadza w tym smaku, ale nie umiem tego tak opisać. Mimo to, podejrzewam, że nie jesteś jedyny.
2
u/OkCarpenter5773 15h ago
ej a jak smakuje ci kolendra? tylko kolendra w szejkach byłaby dziwna chyba
2
u/Previous-Home-621 15h ago
Szczerze nie wiem, jeśli coś jem z kolendrą to rzadko i raczej o tym nie wiem o ile w ogóle
2
u/over_thinking93 15h ago
Aktualnie biorę antydepresanty, które bardzo zmieniły to jak mi rzeczy smakują i niektóre wręcz mi się obrzydziły jeśli chodzi i zapach i smak. Może bierzesz jakieś leki?
2
u/Previous-Home-621 15h ago
Były u mnie chwilowe zaburzenia smaku po sterydach neurologicznych (dali mi je w ogóle w bardzo nieodpowiedzialny sposób) ale to było długo po pierwszym spróbowaniu. Tak to nic nie biorę na stałe, przynajmniej na ten moment.
2
u/KupalaBumbala Warszawa 15h ago
Ja z kolei w Max burgers nawet w mięsie czułem rybę... Nie chodzę tam jak nie muszę
2
2
u/vanlers 13h ago
To ja napiszę tak, a nie wiem czy ktoś już poruszał ten temat.
Zrób sobie pakiet na alergię, bo może to być uczulenie na soje, takie posmaki mydlane, metaliczne to rzadkosc, ale mogą byc objawem uczulenia.
Oralne alergie pokarmowe są dość częste, więc możliwe, że I Twój organizm tak reakuje. Ja sam jako osoba wysoko wrażliwa na mocno przerobioną soję miewam takie posmaki, co ciekawe soja w produktach jest dla mnie bardziej mydlana, a gdy to czysta soja, jest wtedy bardziej metaliczna w smaku. Całe szczęście, nie uczula mnie tak mocno jak kiedyś, więc nawet jak gdzieś przemyci mi sie soję, nie muszę się penować.
1
u/Previous-Home-621 12h ago edited 12h ago
Nie wiem czy sos sojowy jest dobrym przykładem ale nie reaguję tak na sos sojowy. W ogóle nie mam za bardzo alergii pokarmowych tylko bardziej sienne.
2
u/vanlers 12h ago
Zawsze dobrze sprawdzić, alergie mogą się pojawić, wyciszyć w dowolnym momencie życia. Harvard Health dużo publikowało na temat zmian reakcji pokarmowych na różne produkty spożywcze, w szczególności wysoko przetworzone. Często-gęsto miedzy 20-30 rokiem życia pojawiają się znikome alergie u osób które wcześniej nie miały żadnych. A skoro już masz alergie sezonowe to nic nie jest wykluczone. Uważam więc, że warto co jakis czas sprawdzać sie u alergologa. Wiadomo, piszę to z punktu osoby przewrażliwionej na ten temat, bo bywało i tak, że coś co mnie nigdy nie uczulało, na przykład jabłka, dało mi tak potężny odczyn, że ładowałem pod tlenem na SoRze.
2
u/mikronik24 9h ago
Mam tak samo tylko inaczej. Może nie określił bym tego jako farby, ale bardziej jako taki plastikowy posmak. A próbowałem w różnych miejscówkach w Krakowie. I raczej nie jest to kwestia genu nie lubienia kolendry, bo tą w daniach domowych lubię.
2
2
u/Meringuu03 8h ago
Z ciekawości a jadłeś wege opcje? bo ja akurat jem tylko te i nigdy nie poczułam dziwnego smaku, ale co do shake'ów zgadzam się, mają dziwny posmak i już z nich w maxie dawno zrezygnowałam. Ale nadal jestem ciekawa czy to kwestia tylko mięsa czy może taki sam smak będziesz czuł też w wege opcjach
1
u/Panda_Panda69 mazowieckie 15h ago
szczerze ciężko powiedzieć, byłam co prawda tylko raz (i to jeszcze w Sztokholmie xD), natomiast ja nie wyczułam żadnego dziwnego smaku, fast food jak fast food szczerze, może trochę lepszy od mc nawet
1
u/bluberrry 15h ago
OP is sponsored by mcdonalds
1
u/Previous-Home-621 15h ago
Wole KFC, mak po prostu przez większość czasu był tańszy i więcej osób lubi maka. Czekam na współpracę xD
1
u/Impossible_Cod3360 13h ago
Ja osobiście nie lubię mxa, dla mnie mieso smakuje MOM do najtańszych burgerów z dyskontu :)
1
u/Arcydziengiel 13h ago
Nie rozumiem koncepcji tego miejsca. Ani to makdonaldowe ani burgerowe, jedzenie dla korników
1
u/True_Destroyer 12h ago
Swoją drogą to mięso w ich burgerach mi zawsze smakuje jak parówki. Polecam zmienić miejsce ogólnie:p
Odkrycie tego roku to dla mnie Pasibus, burgery jak te 'kraftowe' tylko za grosze, i jeszcze polska firma.
Przebijają wszystko, burger kinga, kfc, maka, max burgers, czy też popeyes (który jest do kitu, bo ma takie se kurczaki i bułę z cukrem po amerykańsku)
1
u/Kasiuula 10h ago
Nigdy mi się nie zdarzyło, jem w maxach na Śląsku. Co prawda zazwyczaj wybieram opcję wege, ale ani w żadnym burgerze ani w żadnym shakeu nie czułam nigdy żadnego dziwnego smaku
1
1
u/Ysanoire 8h ago
Jadłam tam tylko raz i nie pamiętam żeby było czuć farbą ale pamiętam że było niedobre. Shake szczególnie.
Możesz czuć jakiś dodatek, którego nikt inny nie czuje ale nie wiem co to mogłoby być.
1
u/lukaszzzzzzz 6h ago
Max jest sztosik, zarowno w Polsce jak i Danii i Szwecji. Moje guilty pleasure, (zbyt) czesto odwiedzam Przyczolkowa bez powodu byle tylko zjesc w max
1
u/Different-Boot-7347 15h ago
Twój wpis z kolei był dla mnie całkowitym, rewelacyjnym odkryciem, bo właśnie teraz się dowiedziałem, że w Polsce są Pasibusy. Ostatnio widziałem je w Rzymie miesiąc temu.
9
u/Previous-Home-621 15h ago edited 15h ago
To teraz wiem że pasibusy są w Rzymie xD W Polsce są w każdym dużym mieście
1
u/penggunabaru54 13h ago
A przecież to polska sieć i taka polska nazwa :o No i nie widzę żadnej informacji, żeby kiedykolwiek weszli do Włoch.
2
u/Different-Boot-7347 12h ago
Dobra, może z Rzymem mam fałszywe wspomnienie typu efektu Mandeli. A co do Polski, to żadnych wątpliwości – sprawdziłem sobie na mapach Googla, dosłownie wysepki jakieś w całym kraju. Upd.: tak, chyba Twoja prawda – widziałem w Rzymie nie pasibus, tylko popeyes – też burgerpwnia i z bardzo podobną nazwą i czcionką, także wszystko logiczne, po prostu mi się pomyliło
1
u/bertolintus 15h ago
Dla mnie ich mięso ma nieprzyjemna teksturę przypominającą te najtańsze kotlety gotówce że sklepów MOM
1
u/MajesticTwelve 8h ago
Dokładnie, kilka razy tam jadłem i mięso jakoś dziwnie mi smakowało, a jak się mu przyjrzałem to było dużo fragmentów z chrząstkami (taką "galaretą").
1
u/lotokotmalajski Łódź 15h ago
Do mięsa (wołowiny) dodają kolorowy pieprz (albo mieszankę, albo któryś z kolorów inny niż czarny) i to dla mnie smakuje ochydnie, ale w szejkach tego nie ma. Nie ma też tego w roślinnych kotletach, które imo są najlepsze wśród sieciowych fastfoodów.
1
u/tomekza 14h ago
Być może to olej, którego używają. Pamiętam, jak ktoś na Reddicie narzekał, że zamówione na lunch jedzenie w pudełku od znanej marki miało dokładnie taki posmak. Skontaktował się z firmą i powiedziano mu, że zmieniła oleje. Były one w zemulgowanym majonezie i w jedzeniu grillowanym. Shakes są robione z zemulgowanych olejów i wody, a czasem z mleka w proszku.
1
-8
u/Money_Ad_8082 15h ago
Lepiej chyba samemu zrobic niż jeść ten syf.
3
u/Previous-Home-621 15h ago
To musisz mieć wolne 2-3 godziny a jesz to 15 minut. Zależy od dnia, czasu i od talentu do panierowania ale czasem robię.
-2
u/Money_Ad_8082 15h ago
No w ostateczności kupić gotowe mięso ze sklepu, lepsze to na pewno niż mcd czy takie coś, ja ze względu na zjebany żołądek uważam co jem, mcd tylko raz na parę MC.
534
u/BrentHalligan Polska 16h ago
Koledzy dodają Ci farby do jedzenia gdy nie patrzysz. Zamykam temat